Zadzwoń

Wróciliście z wakacji z myślą o własnym domu? Od marzenia do pierwszych decyzji

Są takie myśli, do których mamy dostęp dopiero wtedy, kiedy na chwilę zwolnimy. Podczas wakacji mieszkamy przez kilka dni w domu z dużymi oknami wychodzącymi na ogród. Budzimy się przy widoku drzew, jemy śniadanie na tarasie; wieczorem otwieramy drzwi i zamiast samochodów słyszymy wiatr, świerszcze albo deszcz. Czasem wystarczy tydzień w miejscu, w którym dobrze się czujemy, żeby po powrocie do Warszawy pojawiło się pytanie: A gdybyśmy tak mieszkali na co dzień? Może właśnie dlatego koniec lata jest dla wielu osób momentem, w którym temat własnego domu wraca ze zdwojoną siłą. Podczas wakacji mieliśmy czas porozmawiać z partnerem, rodziną, przyjaciółmi. Zobaczyliśmy inne sposoby mieszkania. Być może po raz pierwszy od dawna naprawdę zastanowiliśmy się, czego potrzebujemy od przestrzeni, w której chcemy spędzić kolejne kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. I wtedy pojawia się druga myśl: Jeśli rzeczywiście chcemy zbudować własny dom, od czego właściwie zacząć? Może od wyboru koloru elewacji? Może od przeglądania setek gotowych projektów? A może od decyzji, czy będzie to dom murowany, dom szkieletowy czy dom modułowy? Ale dobrze przeprowadzony proces zaczyna się krok wcześniej.

Nie zaczynajcie od katalogu projektów

Pierwszy odruch jest zrozumiały. Wpisujemy w wyszukiwarkę „projekty domów”, zaczynamy przeglądać zdjęcia i po kilkudziesięciu minutach mamy zapisanych kilkanaście realizacji, które podobają nam się z zupełnie różnych powodów. Jeden dom ma piękny taras., drugi ogromne przeszklenia, a trzeci ciekawą antresolę. Ten wydaje się idealny dla rodziny, a następny po prostu wygląda jak miejsce, w którym chcielibyśmy zamieszkać. Problem zaczyna się wtedy, kiedy próbujemy wszystkie te pomysły jakoś zawrzeć w jednym projekcie. Wtedy może coś na świta, że dobry dom nie jest sumą atrakcyjnych elementów. Jest spójną odpowiedzią na sposób życia jego mieszkańców. Dlatego zanim zaczniemy wybierać projekt domu, warto zrobić coś znacznie mniej efektownego, ale zdecydowanie bardziej użytecznego: porozmawiać o tym, jak chcemy mieszkać. A nawet wcześniej, pomyśleć, zastanowić się na czym nam najbardziej zależy.

Najpierw odpowiedzcie sobie na pytanie: jak chcecie mieszkać?

To pytanie brzmi banalnie, ale potrafi całkowicie zmienić sposób myślenia o projekcie. I kiedy zaczniecie sobie odpowiadać na takie szczegółowe pytania, zacznie Wam się coraz bardziej klarować ta wizja i dojdziecie pewnie do ciekawych, czasem może nawet zaskakujących wniosków. Własny dom nie musi zaczynać się od gotowej odpowiedzi, czasem wystarczy dobre pytanie. Czy rano wszyscy wychodzą z domu o tej samej porze? Czy ktoś pracuje z domu? Czy potrzebujemy osobnego gabinetu, czy wystarczy miejsce do pracy w części dziennej? Czy często zapraszamy rodzinę, znajomych? Czy kuchnia ma być zamkniętym miejscem pracy, czy centrum życia domu? Czy potrzebujemy dwóch łazienek? Czy dzieci będą miały własne pokoje? Czy planujemy mieszkać w tym domu również za dwadzieścia lat? Czy zależy nam bardziej na dużej powierzchni, czy na poczuciu przestrzeni? To ostatnie pytanie jest szczególnie ważne. Bo większy dom nie zawsze oznacza wygodniejszy dom. Dobrze zaprojektowana przestrzeń może dawać poczucie oddechu przy stosunkowo niewielkim metrażu. Z kolei źle rozplanowany duży budynek może być pełen korytarzy, niepotrzebnych pomieszczeń i przestrzeni, które kosztują zarówno na etapie budowy, jak i późniejszego utrzymania, ale niewiele wnoszą do codziennego życia. Nie wszystko da się przewidzieć, życie codzienne zweryfikuje nasze pomysły, ale naprawdę polecamy Wam przeprowadzenie takiej rodzinnej burzy mózgów.

Dom ma pasować do życia, nie odwrotnie

Nowoczesny dom szkieletowy KM projektu Jakuba Szczęsnego w technologii drewnianego szkieletu od Simple House
Projekt KM autorstwa Jakuba Szczęsnego – współczesny dom szkieletowy o prostej architekturze, zaprojektowany w dialogu z krajobrazem.

Kiedy myślimy o budowie domu, najczęściej zaczynamy od kategorii metrażu i koncentrujemy się na parametrach budynku. Metraż, liczba pokoi, łazienek. Rodzaj ogrzewania, technologia, standard wykończenia etc. To wszystko jest ważne, ale są to odpowiedzi na pytanie „z czego ma składać się dom?”. Tymczasem wcześniej warto odpowiedzieć na pytanie: „Jak chcemy w nim żyć?” Dopiero z tej odpowiedzi powinien wynikać układ funkcjonalny. Jeżeli lubimy spędzać czas razem, być może najważniejszym pomieszczeniem będzie przestronna część dzienna łącząca kuchnię, jadalnię i salon. Jeżeli pracujemy zdalnie, znaczenie może mieć nie kolejny metr kwadratowy salonu, ale dobrze zaprojektowane miejsce do pracy. Jeżeli dom ma stanąć wśród zieleni, szkoda byłoby traktować ogród wyłącznie jako przestrzeń wokół budynku. Warto zastanowić się, jak wprowadzić krajobraz do wnętrza – przez przeszklenia, odpowiednio skierowane widoki, taras czy relację pomiędzy pomieszczeniami a ogrodem. Właśnie tutaj zaczyna się architektura. Nie wtedy, kiedy wybieramy efektowną bryłę. Tylko wtedy, kiedy zastanawiamy się, jak przestrzeń ma pracować dla człowieka.

Wakacyjna inspiracja może być bardzo dobrym początkiem

Jeżeli podczas tegorocznych wakacji zachwycił Was konkretny sposób mieszkania, nie traktujcie tego wyłącznie jako estetycznej inspiracji. Spróbujcie nazwać, co właściwie Wam się spodobało. Czy chodziło o duże okna? O bliskość natury? O brak niepotrzebnych pomieszczeń? O kuchnię połączoną z salonem? A może o możliwość wyjścia z sypialni prosto na taras? Czy o naturalne materiały? Chyba, że przyczyną było coś znacznie mniej oczywistego – to, że w tym miejscu po prostu łatwiej było zwolnić? To ostatnie jest szczególnie interesujące. Bo często nie chcemy skopiować konkretnego domu czy wnętrza, chcemy przenieść do własnego życia pewien sposób funkcjonowania. I to jest znacznie lepszy punkt wyjścia do rozmowy o własnym domu niż zdjęcie z Pinteresta.

Działka jest częścią projektu

Kiedy już wiemy, jak chcemy mieszkać, pojawia się kolejny element układanki: miejsce. Działka nie jest neutralnym kawałkiem ziemi, na którym można postawić dowolny budynek. Ma swoją orientację względem stron świata, ukształtowanie, sąsiedztwo, widoki, roślinność i ograniczenia wynikające z przepisów. To wszystko powinno mieć wpływ na projekt. Jeżeli działka otwiera się na las, warto zastanowić się, jak skierować w jego stronę najważniejsze pomieszczenia. Jeżeli najpiękniejszy widok znajduje się od zachodu, być może właśnie tam powinien znaleźć się taras. Jeżeli od strony drogi jest dużo hałasu, niekoniecznie najlepszym pomysłem będzie umieszczenie tam sypialni. W dobrze zaprojektowanym domu działka i architektura nie konkurują ze sobą. Jedno wynika z drugiego. Dlatego jeśli jesteście dopiero na początku drogi i nie macie jeszcze działki, warto czytać ogłoszenia nie tylko pod kątem ceny czy powierzchni. Warto już wtedy patrzeć na potencjał miejsca: światło, widoki, prywatność, sąsiedztwo i możliwość takiego usytuowania domu, aby codzienne życie naprawdę korzystało z tego, co oferuje otoczenie. Dopiero kiedy znamy miejsce i potrzeby przyszłych mieszkańców, możemy sensownie przejść do kolejnego pytania: jaki projekt domu będzie dla nas właściwy?

Wybór projektu domu: od inspiracji do decyzji

Kiedy znamy już działkę i potrafimy nazwać swoje potrzeby, wybór projektu domu staje się znacznie łatwiejszy. Nie oznacza to jednak, że należy od razu szukać projektu, który odpowiada nam w stu procentach. W praktyce taki projekt może w ogóle nie istnieć. Gotowy projekt jest często punktem wyjścia do rozmowy, a nie ostatecznym rozwiązaniem. Układ pomieszczeń, wielkość okien, relacja części dziennej z ogrodem czy sposób wykorzystania przestrzeni mogą wymagać zmian wynikających z konkretnej działki i stylu życia mieszkańców. W Simple House dobrze pokazuje to sposób pracy nad projektami. Dostępne modele są bazą, którą można dostosowywać do potrzeb inwestora. Firma prowadzi również projekty indywidualne, przygotowywane od podstaw, jeżeli żaden z istniejących wariantów nie odpowiada założeniom inwestora.

Projekt katalogowy czy indywidualny?

To nie musi być wybór zero-jedynkowy. Dobry projekt gotowy może być bardzo dobrym rozwiązaniem, jeżeli jego założenia odpowiadają działce i potrzebom mieszkańców. Czasami wystarczy modyfikacja układu wnętrza, dostosowanie wielkości pomieszczeń albo zmiana relacji domu z ogrodem. W innych przypadkach działka albo oczekiwania inwestora są na tyle specyficzne, że sensowniejsze będzie rozpoczęcie pracy nad projektem indywidualnym. Najważniejsze nie jest więc pytanie: „Czy chcemy projekt gotowy, czy indywidualny?” Lepiej zapytać: „Które rozwiązanie pozwoli nam stworzyć dom najlepiej dopasowany do miejsca i naszego życia?” To subtelna różnica, ale zmienia sposób podejmowania decyzji.

A gdzie w tym wszystkim technologia budowy?

Dopiero na tym etapie warto poważnie porozmawiać o technologii. To ważne, ponieważ technologia budowy domu nie powinna być decyzją podejmowaną wyłącznie pod wpływem reklamy, mody czy obietnicy krótkiego terminu realizacji. Dom jest systemem wielu powiązanych ze sobą decyzji. Konstrukcja wpływa na sposób prefabrykacji i montażu. Projekt wpływa na funkcjonalność. Materiały wpływają na charakter wnętrza i elewacji. Rozwiązania instalacyjne wpływają na późniejsze użytkowanie budynku. Zamiast pytać wyłącznie: „Jaki dom jest najlepszy?” warto zapytać: „Jaka technologia najlepiej odpowiada temu, co chcemy osiągnąć?”

Dom szkieletowy a dom modułowy – najpierw uporządkujmy pojęcia

Te dwa określenia bywają stosowane zamiennie choć opisują różne aspekty budynku. Dom szkieletowy odnosi się przede wszystkim do konstrukcji, w przypadku Simple House jest to konstrukcja drewniana. Dom modułowy opisuje natomiast sposób organizacji i prefabrykacji budynku. Poszczególne elementy lub moduły są przygotowywane w kontrolowanych warunkach, a następnie transportowane i montowane na działce. W praktyce technologie te mogą się łączyć. Simple House wykorzystuje drewnianą konstrukcję szkieletową oraz częściową prefabrykację modułów. Jak sama firma opisuje swoją technologię, połączenie prefabrykacji z konstrukcją szkieletową pozwala na sprawniejszą realizację budynku, przy zachowaniu możliwości indywidualnego dopasowania projektu. To ważne rozróżnienie, szczególnie jeżeli dopiero zaczynamy orientować się w rynku.

Nie wybieraj technologii tylko dlatego, że „buduje się szybciej”

Szybkość realizacji jest oczywiście istotna. Nie powinna jednak być jedynym kryterium. Dla inwestora, który planuje budowę domu na lata, równie ważne będą:

  • jakość projektu,
  • precyzja wykonania,
  • jakość materiałów,
  • kontrola procesu budowy,
  • efektywność energetyczna,
  • funkcjonalność,
  • możliwość dopasowania domu do działki,
  • standard wykończenia,
  • doświadczenie wykonawcy.

Warto patrzeć na technologię w kontekście całego procesu, a nie jako pojedynczą cechę produktu. Dom modułowy nie jest przecież tylko sposobem szybkiego postawienia budynku. Jest sposobem organizacji całego procesu – od projektu i prefabrykacji po transport, montaż i prace prowadzone na działce.

Dobrze zaprojektowany dom nie musi być duży

W ostatnich latach powierzchnia domu często była traktowana jako prosty wyznacznik komfortu. Więcej metrów miało oznaczać więcej wygody. Tymczasem dobrze zaprojektowany dom może działać dokładnie odwrotnie. Dobrze wykorzystane światło, odpowiednie proporcje pomieszczeń, ograniczenie komunikacji, połączenie części dziennej z ogrodem i przemyślane miejsca do przechowywania mogą sprawić, że mniejsza powierzchnia będzie funkcjonalniejsza od znacznie większego budynku. To szczególnie istotne wtedy, gdy inwestor nie chce budować „na zapas”. Dom powinien odpowiadać na realne potrzeby mieszkańców, a nie na wyobrażenie o tym, jak powinien wyglądać duży dom jednorodzinny. W ofercie Simple House można znaleźć zarówno kompaktowe modele jak SIM, jak i większe projekty, m.in. z rodziny D czy LD. Różnią się powierzchnią, układem i możliwościami, ale ich wspólnym punktem jest możliwość dopasowania projektu do konkretnych potrzeb inwestora. 

Po czym poznać, że projekt jest naprawdę dobry?

Nie po tym, czy dobrze wygląda na pierwszym zdjęciu. Choć to oczywiście ma znaczenie, architektura domu powinna sprawiać przyjemność i być spójna z otoczeniem. Ale dobry projekt zaczyna się ujawniać dopiero wtedy, gdy wyobrazimy sobie zwykły dzień. Gdzie odkładamy klucze po powrocie? Dokąd trafiają zakupy? Czy z garażu lub wejścia łatwo przechodzimy do kuchni? Czy rano dwie osoby mogą jednocześnie korzystać z łazienki bez wzajemnego przeszkadzania sobie? Czy mamy gdzie schować rzeczy, których nie chcemy oglądać? Czy możemy otworzyć dom na ogród wtedy, kiedy chcemy być blisko natury, i zamknąć się w nim, kiedy potrzebujemy prywatności? Czy za dziesięć lat ten układ nadal będzie odpowiadał naszemu życiu? To są pytania znacznie bardziej miarodajne niż samo „czy podoba mi się ten projekt?”.

Nie wszystko trzeba wiedzieć na początku

Jednym z niepotrzebnych źródeł stresu podczas planowania budowy domu jest przekonanie, że zanim wykonamy pierwszy krok, musimy znać odpowiedź na wszystko. Nie musimy. Inwestor nie musi być architektem, konstruktorem ani specjalistą od technologii budowlanych. Jego zadaniem jest przede wszystkim określenie własnych potrzeb, oczekiwań i możliwości. Reszta powinna być przedmiotem rozmowy z ludźmi, którzy mają odpowiednie doświadczenie. Dobra współpraca z architektem czy wykonawcą nie polega na tym, że inwestor przychodzi z gotową instrukcją budowy. Polega na tym, że potrafi powiedzieć: „Tak chcemy żyć. Takie mamy miejsce. Tego potrzebujemy. A teraz pomóżcie nam znaleźć najlepsze rozwiązanie”.

O co zapytać firmę, która ma zbudować Twój dom?

Kiedy zaczynamy porównywać wykonawców, łatwo wpaść w pułapkę porównywania samych cen. Jedna firma podaje cenę za metr kwadratowy. Druga prezentuje koszt całego domu. Trzecia rozbija ofertę na etapy. Na pierwszy rzut oka trudno więc stwierdzić, czy rzeczywiście porównujemy podobne produkty. Dlatego zamiast pytać wyłącznie „ile kosztuje dom?”, warto zapytać:

  • co dokładnie otrzymuję w tej cenie?
  • czy oferta obejmuje fundament?
  • jaki jest standard instalacji?
  • jakie materiały są stosowane?
  • jaki jest zakres prac po montażu?
  • kto odpowiada za poszczególne etapy?
  • jak wygląda proces zmian w projekcie?
  • kto prowadzi inwestora przez kolejne decyzje?
  • I wreszcie: kto będzie odpowiedzialny za całość procesu?

To ostatnie pytanie jest szczególnie ważne przy budowie domu, ponieważ inwestor nie kupuje przecież wyłącznie konstrukcji czy zestawu materiałów. Kupuje również cały, złożony proces.

Dobra technologia nie zastąpi dobrego projektu

To zdanie warto zapamiętać. Można zastosować bardzo dobre materiały, nowoczesne instalacje i precyzyjną technologię wykonania, a mimo to stworzyć dom, w którym po prostu źle się mieszka. Jeżeli układ pomieszczeń nie odpowiada mieszkańcom, światło wpada z niewłaściwej strony, komunikacja zajmuje zbyt dużo miejsca, a relacja z ogrodem została przypadkowa – technologia tego nie naprawi. Dlatego w Simple House punktem wyjścia pozostaje architektura. Domy powstają na bazie koncepcji Kuby Szczęsnego, a technologia drewnianego szkieletu i prefabrykacji jest sposobem na ich precyzyjną realizację. To istotna różnica. Technologia ma służyć architekturze i mieszkańcom, a nie odwrotnie.

Cena domu to nie to samo co koszt budowy

To rozróżnienie warto zrobić już na początku. Cena samego budynku może wyglądać atrakcyjnie, ale całkowity koszt inwestycji obejmuje znacznie więcej. Działkę, projekt i jego dostosowanie, przygotowanie terenu, fundament, przyłącza, instalacje. I dalej mogą być to prace wykończeniowe, zagospodarowanie otoczenia, wyposażenie. Dlatego rozsądne planowanie budżetu powinno obejmować całą inwestycję, a nie tylko cenę domu podawaną przez wykonawcę. To również jeden z powodów, dla których porównywanie ofert różnych firm wyłącznie na podstawie ceny za metr kwadratowy może prowadzić do błędnych wniosków. Dwa domy o podobnej powierzchni mogą mieć zupełnie inny zakres prac, standard materiałów i wyposażenia. W Simple House koszt budowy oznacza cenę, w której zawiera się projekt (wraz z jego dostosowaniem do indywidualnych potrzeb klienta) oraz jego kompleksową realizację, od fundamentów po stan deweloperski.

W przypadku domu modułowego szczególnie ważna jest organizacja całego procesu

Prefabrykacja zmienia sposób prowadzenia budowy. Znaczna część prac może zostać wykonana wcześniej, w kontrolowanych warunkach, a następnie elementy domu trafiają na przygotowaną działkę. Dla inwestora oznacza to mniej przypadkowości na placu budowy i większą przewidywalność kolejnych etapów. Nie oznacza jednak, że przygotowanie działki przestaje mieć znaczenie. Przed przyjazdem modułów trzeba przede wszystkim zadbać o dojazd dla ciężkiego sprzętu. Simple House deklaruje, że firma potrafi sobie poradzić także w bardziej skomplikowanych warunkach, na przykład dokonując rozładunku w bezpiecznym i dogodnym miejscu, a potem dowożąc elementy budynku na działkę mniejszym transportem.

Nie warto też odkładać decyzji o budowie „na idealny moment”

W przypadku budowy domu idealny moment może nigdy nie nadejść. Zawsze będzie można znaleźć argument, żeby jeszcze poczekać. Jeszcze trochę zaoszczędzić. Jeszcze raz przejrzeć projekty. Poczekać na zmianę sytuacji na rynku. Jeszcze raz zastanowić się nad działką. Oczywiście budowa domu wymaga rozsądku i odpowiedniego przygotowania finansowego. Nie chodzi o podejmowanie decyzji pod wpływem emocji. Ale istnieje różnica pomiędzy rozsądnym przygotowaniem inwestycji a niekończącym się odkładaniem decyzji. Jeżeli po powrocie z wakacji myśl o własnym domu nie znika po kilku tygodniach, być może warto potraktować ją poważnie. Nie oznacza to jeszcze podpisywania umowy. Może oznaczać po prostu pierwszy krok: rozmowę z architektem lub firmą, która potrafi przeprowadzić przez cały proces lub odwiedziny w domu pokazowym, żeby zobaczyć na własne oczy, poczuć przestrzeń domu. 

FAQ

Od czego zacząć planowanie budowy własnego domu?

Najlepiej od określenia potrzeb mieszkańców, możliwości finansowych i lokalizacji. Jeśli masz już działkę, kolejnym krokiem powinno być sprawdzenie jej uwarunkowań oraz możliwości zabudowy. Dopiero później warto wybierać projekt i technologię budowy.

Kiedy wybrać projekt domu?

Projekt warto wybierać po poznaniu działki i określeniu sposobu, w jaki dom będzie użytkowany. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której projekt jest atrakcyjny wizualnie, ale nie wykorzystuje potencjału konkretnej działki.

Czy dom modułowy to dobry wybór dla rodziny?

Dom modułowy może być rozwiązaniem dla rodziny, która ceni przewidywalność procesu, prefabrykację i sprawną realizację. O jego funkcjonalności decyduje jednak przede wszystkim projekt oraz dopasowanie domu do potrzeb mieszkańców.

Czym różni się dom modułowy od domu szkieletowego?

Dom szkieletowy określa przede wszystkim rodzaj konstrukcji, natomiast dom modułowy odnosi się do sposobu prefabrykacji – całościowej lub częściowej i organizacji budowy. Dom może być jednocześnie modułowy i szkieletowy.

Czy warto budować dom, jeśli nie mam jeszcze działki?

Tak, ale nie warto wybierać konkretnego projektu przed poznaniem działki. Można natomiast wcześniej określić oczekiwania dotyczące lokalizacji, powierzchni, funkcji i charakteru przyszłego domu. Dzięki temu poszukiwanie działki będzie bardziej świadome.